W odwiedzinach u kaczki-dziwaczki

Zabawy

Opublikowano 2011 / 10 / 05 w kategorii Zabawy

Idąc spacerowym krokiem przez las doszliśmy z Brunem nad staw, gdzie tuż przy brzegu pływają kaczki i łabędzie. Nasze ptaszyska są już bardzo rozpieszczone i potrafią wyjść na brzeg domagając się smakołyków. Musimy więc bardzo uważać, ale nie muszą się martwić przyszliśmy przygotowani i mamy w torbie trochę pokarmu dla nich.

Bruno był zafascynowany tym spotkaniem i bardzo uważnie przyglądał się ptakom, do momentu, aż przyleciały gołębie, które siadały tuż przy jego nogach, żeby zjeść okruszek. Strasznie go to rozbawiło i tym samym uzyskały miano ulubionych ptaków. Łabędzie i kaczki odeszły na bok, na rzecz biegania za gołębiami, które raz uciekały, ale wizja obiadu była dla nich zbyt mocna, więc wracały ponownie ku uciesze młodego.

Zabawianki

Po powrocie do domu postanowiłam pokazać małemu kaczki w gospodarstwie rolnym, które były zdecydowanie bardziej rozmowne niż nasze. Przystąpiliśmy potem do tańców w rytm “Kaczki dziwaczki” z Akademii Pana Kleksa. Filmik na którym pojawiły się dzieci został przyjęty bardzo ciepło, oklaskom nie było końca.

Po tak aktywnej części przeszliśmy do zajęć plastycznych. Wydrukowałam kolorowankę z kaczką, ale postanowiłam do jej upiększenia wykorzystać inną technikę. W ruch poszły pióra i taśma dwustronna. Zanim Bruno ubrał kaczkę w pióra, dotykał je, poznaliśmy określenie ‘lekkie – ciężkie’, przytulał je do twarzy, co samo sprowokowało nowe zajęcie. Mizialiśmy piórkiem twarz, co bardzo gilgotało i wywoływało salwy śmiechu, mizialiśmy dłonie i stopy pobudzając receptory.

Jan Brzechwa - Kaczki

Po podwórku chodzą kaczki,
Wszystkie bose nieboraczki,
A w dodatku nieodziane,
To są rzeczy niesłychane!
Choć serdaczek, choć kubraczek
Mógłby znaleźć się dla kaczek,
A na nogi – jakieś kapce,
A na głowy choć po czapce,
Bo to zima akurat,
Chwycił mróz i śnieg już spadł.

Poszły kaczki do krawcowej:
“Chcemy mieć kubraczki nowe,
Zimno wszystkim nam szalenie,
Pani przyjmie zamówienie.
Lecz uwzględnić pani raczy,
Że to ma być fason kaczy.
Tu zakładka, a tu szlaczek,
To jest coś w sam raz dla kaczek,
Krój warszawski, bądź co bądź,
Zechce pani miarę “zdjąć”.

Potem kaczki na Królewskiej
Odszukały zakład szewski
I już pierwsza kaczka kwacze:
“Pan nam zrobi kapce kacze,
takie małe, zgrabne kapce,
by na małej kaczej łapce
należycie się trzymały
i na sprzączki zapinały”.
Odrzekł szewc, bo nie był leń:
“Zrobię kapce w jeden dzień”.

Już nazajutrz poszły kaczki
Do krawcowej po kubraczki
I po kapce na Królewską,
Ale wpadły w pasję szewską:
Szewc zażądał pięć tysięcy,
A krawcowa jeszcze więcej.
“Bez pieniędzy, drogie panie,
dzisiaj nic się nie dostanie.
Zapytajcie zresztą dam,
One to powiedzą wam.”

Kaczki kwaczą i tłumaczą:
“Pieniądz nie jest rzeczą kaczą,
Żadna z nas się nie bogaci,
Nam za jajka nikt nie płaci”.
Ale na to szewc z krawcową
Powtórzyli słowo w słowo
To co przedtem: “Drogie panie,
Darmo nic się nie dostanie”.
Z tej przyczyny kaczy ród
Jest ubrany tak jak wprzód,
A tu zima akurat,
Chwycił mróz i śnieg już spadł

Nasza zabawa była rozłożona na cały dzień i obejmowała:

  1. Spacer nad staw i karmienie kaczek
  2. Taniec dowolny do melodii „Kaczuszki” i “Kaczki dziwaczki”
  3. Upiększanie kolorowanki dowolną techniką
  4. Czytanie wiersza Jana Brzechwy “Kaczki”
  5. Wprowadzenie określenia: lekkie-ciężkie
  • Miniatura
  • Miniatura
  • Miniatura
  • Miniatura

Komentarze

Dodaj komentarz ›

Jeszcze nikt nie skomentował tego posta.

Dodaj Komentarz

Tylko tekst, bez linków i HTMLa. Kierując do kogoś odpowiedź rozpocznij ją od znaku @ i nazwiska np. @Anna Kowalska: