Zuchy z warzywnego ogródka

Różności

Opublikowano 2013 / 12 / 09 w kategorii Różności

Przemieszczając się zatłoczonymi alejkami nagle zauważyłam wciśnięty między plastikowe pudła, a przykrywki do tych pudeł stojak. A na stojaku książki i to nie byle jakie. Pierwsza myśl "Cynamon?", podeszłam bliżej i okazało się, że byłam naprawdę blisko.

Informacje o książce

  • Tytuł: Zuchy z warzywnego ogródka
  • Tekst: Ulf Stark
  • Ilustracje: Charlotte Ramel
  • Wydawnictwo: Ikea Family
  • Wiek: 2-7 lat

Przede mną błyszczała książka “Zuchy z warzywnego ogródka” dzieła Ulfa Starka. Ten kto kocha równie mocno co ja i Bruno “Cynamona i Trusię”, a może nawet mocniej “Jak moja mama została Indianką” zna tego pana doskonale.

Ulf Stark to fantastyczny szwedzki autor literatury dziecięcej i scenarzysta. W swoich dziełach przy użyciu magii słowa i humoru potrafi dotknąć tematów trudnych i ważnych, tematów tabu, o których czasami boimy rozmawiać się z dziećmi.

Wracając do zuchów. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia dla mojego syna. W tym czasie fascynowały go książki z inną akcją niż pielęgnowanie ogródka. Wszystko zmieniło się kiedy sam sięgnął po nią do swojej biblioteczki. Od tego momentu często wracamy do Eryka i Ewy.

Musimy pomóc starszej pani – mówi do Eryka, kiedy w końcu ją znajduje. – Inaczej rośliny uschną i z czego będzie wtedy żyła?

Eryk i Ewa to psotne rodzeństwo, które  lubi się bawić. Podczas swoich harców nie zawsze zwracają uwagę na otoczenie. Dość często ich kroki kierowane są do ogródka warzywnego starszej pani. W wyniku pewnych zdarzeń losowych starsza pani wyjeżdża i pozostawia swój ogródek bez opieki. Dzieci postanawiają się nim zająć, niestety na początku nie wiedzą jak to zrobić . Dzięki czarodziejskim umiejętnościom wesołej marchewki poznają potrzeby roślin. Podejmują szereg różnych działań, które pomimo wysiłku przynoszą im radość.

To bardzo miła historia, która zwraca uwagę na to jak ważny jest szacunek dla naszego otoczenia, roślin i zwierząt, oraz bezinteresownej przyjaźni i niesienia pomocy innym. Uczy również, że pomagając innym, nie oczekując nic w zamian również możemy osiągnąć prawdziwą satysfakcję z naszej pracy.

Moje skojarzenie z książką o Cynamonie nie było przypadkowe. Okazało się, że autorką rysunków do jednej i drugiej książki jest ta sama osoba. W przypadku zuchów rysunki są proste, ale niezwykle radosne i kolorowe. Wydaje mi się, że zarówno tekst jak i oprawa graficzna bardzo do siebie pasują i tworzą przyjemną zarówno dla oka dziecka jak i rodzica całość.

  • Miniatura
  • Miniatura

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz ›

Jeszcze nikt nie skomentował tego posta.

Dodaj Komentarz

Tylko tekst, bez linków i HTMLa. Kierując do kogoś odpowiedź rozpocznij ją od znaku @ i nazwiska np. @Anna Kowalska: